Rozbierany poker
Rozpoczynamy nowy cykl materiałów, których celem jest przybliżenie Wam sylwetek najlepszych polskich pokerzystów. Chociaż wciąż brakuje nam sukcesu na miarę "pokerowego Małysza" którym zainteresowały by się media pozabranżowe, wierzymy że to tylko kwestia czasu. Dlatego już teraz prezentujemy tych, którzy mają szansę jako pierwsi namieszać na światowej scenie. Na pierwszy ogień znany weteran polskiej sceny: Soprano.
Rozbierany poker
Uznany gracz stolikowy i turniejowy, fan Liverpoolu i brytyjskiego futbolu, jeden z kilku Polaków, który zagrał już na WSOP dzieli się z nami historią swojej pokerowej kariery i spojrzeniem na polskie środowisko pokerowe. Zapraszamy do wywiadu z Markiem! P1: Jak i kiedy się zaczęła twoja przygoda z pokerem? Soprano: W pokera grałem już w podstawówce, ale wtedy był to 5 card draw. Z texas holdem po raz pierwszy spotkałem się gdzieś w 2 klasie liceum po transmisji z jakiegoś turnieju w telewizji (był to bodajże WSOP '88 gdy Johnny Chan zdobywał 2 bransoletkę). Zaczęliśmy razem z kolegami grac na przerwach, później dowiedziałem się, że można grać poprzez internet i jakoś się to toczy do dnia dzisiejszego.

Od jakich odmian zaczynałeś grę w pokera? Grywam praktycznie tylko w odmianę texas hold'em, sporadycznie Omaha High. Na początku grywałem głównie turnieje sit&go, teraz głównie gram stoliki, a to dlatego, że na turnieje po prostu nie starcza mi czasu. I przede wszystkim grywam w internecie, sporadycznie live. Jak przebiegała Twoja nauka pokerowego rzemiosła? Można powiedzieć, ze jestem samoukiem. Po 3 latach przeczytałem pierwszą książkę, a właściwie 3 tomy- ""Harrington on Hold'em". Ale dość sporo czasu spędzałem kiedyś czytając zagraniczne fora, gdzie dobrzy gracze analizują rozdania. Jednak przede wszystkim praktyka i nauka na własnych błędach. Po jakim czasie mogłeś powiedzieć o sobie jako o wygrywającym regularnie graczu? Ciężkie pytanie. Zdarzają się złe serie kiedy każdy zaczyna wątpić w swoje umiejętności, później przychodzi okres że wszystko się wygrywa i można odnieść wrażenie ze jest się najlepszym graczem na świecie. Problem tkwi w tym aby straty w długim okresie były niwelowane przez sukcesy. Pytanie jak długi ma to być okres? Myślę, że 5 lat (od tylu gdzieś gram) to jeszcze za mało.
Rozbierany poker
Jakie gry grasz teraz najczęściej? Jakim stylem? Powiedz Czytelnikom coś o swojej grze; co preferujesz gra online / gra live? Tak jak wspominałem grywam głównie hold'ema i głównie przez internet. Co do stylu to bywało to różnie, przeszedłem większość styli. Gdy budowałem bankroll grałem tight, później tight aggresive, następnie najgorszym możliwym stylem loose passive, ale chyba tylko tędy droga do najtrudniejszego stylu: loose aggresive. Tym ostatnim (lag) gram już od jakiegoś czasu i po pierwsze jest to najbardziej niewygodny styl dla przeciwników, gdyż nigdy nie wiedzą jaką masz kartę, a po drugie jest to niesamowicie wciągający styl. Nie wiem czy byłbym teraz w stanie grac 10-cio osobowe stoliki stylem tight. Choć ostatnio wróciłem do stylu tag na stołach short i tez jestem z tego zadowolony. Co uważasz za swój największy sukces pokerowy? Chyba fakt, ze ciągle sie rozwijam (a przynajmniej tak mi się wydaje), buduję bankroll, przeskakuje na wyższe limity, oraz fakt ze przetrwałem już kilka naprawdę złych serii. No i nie można zapomnieć o udziale we WSOP'ie. Nawiązując do WSOP`a, wiemy, że grałeś na WSOP 2006, opowiedz nam coś o tym. Poker jest tym specyficznym sportem gdzie co roku możesz bez żadnych przeszkód zasiąść do gry z mistrzem świata i walczyć o tytuł mistrza, cos co np. w tenisie czy piłce nożnej jest niemożliwe. WSOP jest to niesamowitą imprezą, w żadnych mistrzostwach ani nawet pojedynczych zawodach (poza maratonami) nie bierze udziału taka ilość osób (w 2006 roku było to ok. 9tys graczy). Pomimo tak wielkiej ilości graczy wszystko bardzo dobrze zorganizowane (np. przerwy w różnych odstępach czasu by nie było zbyt dużych kolejek do bufetu czy wc czy choćby eliminacja stolików). Do tego spotyka się praktycznie wszystkie gwiazdy pokera, z których większość to naprawdę super ludzie, znajdą chwilę by zrobić sobie z Tobą zdjęcie czy dać autograf. Plany na ten rok ? Oczywiście spróbuję się zakwalifikować, a czy mi się to uda - zobaczymy...
Jakie masz rady dla początkujących adeptów pokerowej sztuki, na co powinni zwrócić uwagę? Wszyscy to powtarzają do bólu ale taka jest prawda- bankroll managment. Mając załóżmy 100$ nie siadajcie na stoliki z max buy in'em 25$ a nawet 10$. Nie można także zrażać się niepowodzeniami, nauka jak wiadomo bywa kosztowna, a w przypadku pokera można to powiedzenie traktować dosłownie. Jak oceniasz polska scenę pokerowa? Na pewno bardzo się rozwija, czego dowodem są liczne występy naszych graczy na zagranicznych turniejach. Brakuje jeszcze tylko jakiegoś spektakularnego sukcesu, ale to tylko kwestia czasu. Kogo z polskiej sceny cenisz, podziwiasz i dlaczego? Jest wielu graczy których staram się podglądać. Z tzw. graczy turniejowych na czele są u mnie MarekS i Krawiec, w grze heads up niepokonany jest Skaand, na stolikach ostatnio wielkie wrażenie na mnie robi Sys. Nie można także zapomnieć o Dolim czy Żeliku. Czym dla ciebie jest poker? Sposób na życie, rozrywka? Zdecydowanie rozrywka i hobby. Gra sprawia mi ciągle dużo frajdy i satysfakcji, uwielbiam rywalizacje a w pokerze jest ona nieodzownym składnikiem. Co chciałbyś osiągnąć? Jakie jest Twoje marzenie pokerowe? Każdy marzy o jakimś dużym sukcesie na arenie międzynarodowej, także i ja, ale jeszcze zdecydowanie za wcześnie na to, jeszcze dużo nauki przede mną. Dziękujemy bardzo za poświęcony naszym Czytelnikom czas i życzymy powodzenia w dalszym rozwoju oraz w walce o udział w tegorocznym World Series of Poker.